Agnieszka jest zapaloną fotografką, Artur zaś to wielki entuzjasta wędkarstwa, znany w swoim środowisku jako
Artfish. Na plener zostałem wywieziony gdzieś pod Kuźnicę Białostocką gdzie w życiu drugi raz bym nie rafił. Jest to miejsce , gdzie często Artur przyjeżdża połowić rybki.
To jedna z ostatnich tegorocznych prac, wykonanych przy sprzyjającej aurze. Trzeba przyznać że październik odwdzięczył się piękną pogodą i wynagrodził tym, czym nie rozpieszczał wrzesień.
