Zaczynam od bardzo ciepłego materiału, sierpniowego ślubu Magdaleny i Michała który jakoś utkwił w mojej pamięci. Powodów jest kilka. Zacznę może od tego że Madzia jest perfekcjonistką, przez co trochę wymęczyła mnie swoimi pomysłami, jednak dla jej ciepła, wdzięku i bijącej pozytywnej energii, nie można było się oprzeć.
Uroczystość zapamiętałem jako doskonale zorganizowaną z wszystkimi detalami i zapewniam, nie było w tym nic na pokaz. W dniu ślubu można było podziwiać tylko uśmiech i miłość wymalowaną na twarzach Młodych. Warto też wspomnieć o zespole muzycznym Mega który jak zawsze wnosi ponadprzeciętną energię.

























































