Ania i Piotr absolutnie nie należą do ludzi zimnolubnych, jednak mimo to zdecydowali się pobrać zimową porą. Zima ma swoje uroki ale i swoje prawa. Po prostu "jak jest zima to musi być zimno". Właściwie, dla fotografa przeszkadza nie tyle minusowa temperatura co brak światła, którego właściwie zawsze brakuje. Trzeba wtedy pilnować nie tylko ciekawego ujęcia ale i zwykłej technicznej strony fotografowania.
Sesję plenerową zaplanowaliśmy w pałacowych wnętrzach z krótkim wypadem na "świeże powietrze". Jakie były warunki to widać na fotkach. Mróz sięgał - 14 stopni przy silnym wietrze i padającym śniegu. Najgorszy był wiatr który utrudniał normalne otwieranie oczu.
Mimo wszystko było warto. Dzięki temu Ania i Piotr mają niebanalne zdjęcia.


